Jak powszechnie wiadomo, socjalizm to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nie znane w żadnym innym ustroju. Nie inaczej jest we Wspólnocie Europejskiej. Oczywiście pokonywanie trudności jest pracochłonne i trzeba za nie słono zapłacić trudzącym się.
Kto się trudzi? Biurokraci, którzy sami te trudności wymyślają i rękami polityków socjalistycznych wdrażają.
Przykładów są tysiące, ale weźmy dobrze opisany na stronie pasożytniczego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.
Oto - nawet Państwo o tym nie wiedzieli, choć za to zapłacili... - biurokracja obchodzić kazała "Europejski rok mobilności pracowników". Wydano wiele pieniędzy podatników, by dobrze wypić i poimprezować z tej okazji. Wręczono też nagrody - bo i co sobie żałować?!
O całej tej hucpie można poczytać tu: http://www.mps.gov.pl/index.php?gid=566
I pozostaje tylko proste pytanie: jak to robią w Ameryce, że bez durnych "roków mobilności" miliony ludzi jeżdżą przez tysiące kilometrów w poszukiwaniu lepszego życia?
Odpowiedzi należy szukać nie tylko na amerykańskich stacjach benzynowych i zasadach zatrudniania i zwalniania pracowników czy zakładania własnej firmy. Ale wzorowanie się na USA ma dwie wady - nie dość, że to USA, to jeszcze wzrorzec ten daje mniejsze pole do ciechego ogłaszania każdego roku "europejskim rokiem dojenia podatników", z konkursami, bankietami, nagrodami, komisjami, dofinansowaniami i innymi formami okradania nas.
Artykuł pochodzi z portalu Unii Polityki Realnej -
http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=156&aid=4631
Wykorzystany za zgodą Autora. Dziękujemy.
Dodane przez admin dnia marzec 01 2007 13:46:03 | 0 Komentarzy ˇ 1100 Czytań -  |
|