 Jak w tym powiedzeniu... obiecanki cacanki a głupiemu radość.
Tylko szkopuł jest w tym, że nikomu już do śmiechu nie jest.
Cytując za Interia.pl:
Ministerstwo pracy wyliczyło także wysokość prowizji, którą państwowy zakład emerytalny pobierałby z emerytury. Ze wstępnych szacunków wynika, że byłoby to od 3 do 4,5 proc. (razem z opłatą za zarządzanie). (...)
Podobnymi kosztami, według obliczeń resortu, obciążyłyby nasze świadczenie towarzystwa ubezpieczeń. Wcześniej przedstawiciele tych instytucji mówili o prowizji 1-procentowej, powiększonej o 2 zł miesięcznie oraz koszty obsługi narzucone przez ZUS.
Poczekamy jeszcze pół roku, dług ZUSu urośnie, emerytów będzie więcej, młodych wyjedzie kolejny milion i z 4,5 % zrobi się 6... Potem może obdarują nas kolejnymi, większymi procentami? Ale śmieszne prawda? |