Zobacz temat
 Drukuj temat
praca nakładcza i działaność
Andrzej1966
Tak. Sąd Okręgowy w Gliwicach.
 
Mamal75
Witam wszystkich po długiej nieobecności, ale żądania ZUS podobno zaległych składek się uspokoiły (od 2,5 roku nie mam żadnego pisma po moim ostatnim odwołaniu), więc nie zaprzątam sobie tym głowy.
Mam jednak inną kwestię i liczę na pomoc szanownych likwidatorów.
30.04. zakończyłem umowę o pracę i od 1.05. (zgodnie z informacją otrzymaną w ZUS) z powrotem zgłosiłem się do pełnego ubezpieczenia z tytułu działalności (przez czas umowy o prace pracodawca odprowadzał składki, a ja płaciłem "tylko" podwójną składkę zdrowotną). W czasie trwania umowy o pracę miałem wypadek, który skutkuje zwolnieniem lekarskim (uraz kręgosłupa szyjnego) rozpoczętym jeszcze w trakcie trwania umowy o pracę (do 30.04), a kontynuowanym obecnie (narazie do 21.05.2010). W ZUS powiadomiono mnie, że mam 7 dni od momentu ustania umowy o pracę na zgłoszenie się ponowne do ubezpieczenia społecznego, a co za tym idzie do zdrowotnego i chorobowego (nie można tego przecież wykluczuć, czyli opłacać samego społecznego). Ponieważ zwolnienie zostało przedłużone 8.05. (czyli już po zakończeniu umowy o pracę) musiałem złożyć to kolejne zwolnienie w ZUS osobiście. I tam dowiedziałem się, że skoro zgłosiłem się do ZUS z tytułu działalności, tzn. że prowadzę działalność, więc nie jestem chory i zasiłek chorobowy (wynikający ze składek opłacanych jeszcze przez mojego byłego pracodawcę) mi nie przysługuje. Czy rzeczywiście ZUS ma rację? Czy mogłem pozostawać bez stosunku pracy, mając cały czas zgłoszoną działalność gospodarczą i nie być zgłoszonym do ubezpieczeń? Zastanawiam się nad pójściem do sądu, ale biorąc pod uwagę wszystkie poruszane na forum kwestie chyba nie jest to racjonalny pomysł. A może komuś podobnie odmówiono zasiłku chorobowego?
 
megabronek
Witam,
czy ktoś wie jaki jest dalszy los wyroku pozytywnego z lutego 2010 w Katowicach? Była apelacja zusu?
Z góry dziękuję za info i pozdrawiam
 
Krystyna
Po naszym wyjeździe z Gliwic miały odbyć się jeszcze 3 sprawy. Sędziowie postanowili zmienić termin rozpraw. Sprawy de facto nie odbyły się Z przymrużeniem oka
 
Krystyna
Odnosnie wyroku z Katowic ZUS sie odwołał ale to dla nas nie ma znaczenia.
 
ievit
ad Andrzej- wielkie dzięki za dobre wieści z Gliwic.
Krystynę musimy ozłocić-prze do przodu.Bardzo dziękuję za trud włożony w tę walkę.Zaczynam żałować,że nie jestem z Waszych okolic.
PozdrawiamUśmiech
 
papcioch
Rozumiem, ze w Gliwicach ta akcja jest wynikiem nowej strategii? Teraz już wiem, ze sukces najszybciej można odnieść w okręgowym, bo w apelacyjnym odnoszą się jedynie do wyroku z okręgowego i w poważaniu mają wszelkie nowe dowody i wnioski.
No dobrze, a co można zrobić, po wyroku z apelacyjnego? Sąd administracyjny ze względu na uchybienia formalne z KPA i liczyć na powrót do okręgowego, czy sąd kasacyjny?
 
yaroo
Może wypadało by połączyć siły z innymi pokrzywdzonymi? Z przymrużeniem oka
http://www.youtub...ET51chOnWg
 
nadzieja07
Dla wszystkich zainteresowanych:
Dzisiaj (sobota) w godz.9-15.00. 30 kancelarii prawnych z Wrocławia udziela bezpłatnych porad prawnych.
Pełna lista tych kancelarii na: www.gazetawroclawska.pl (porady prawne-szukaj)
Są podane numery telefonów, więc zamiejscowi raczej też mogą skorzystać, przez telefon.
I tak lepiej najpierw zadzwonić niż jeździć po mieście i szukać prawnika, który w ogóle ma pojęcie w tym temacie. Wiem coś o tym...
Może pomogą chociaż w kwestiach formalnych, albo innych sprawach. A może przypadkiem na coś wpadną? Wszystko jest możliwe...
Edytowane przez nadzieja07 dnia 15-05-2010 10:53
 
Miszka2002
Witam wszystkich ! Ja również od czerwca 2008 r. żyję w oczekiwaniu na "cud" w postaci pozytywnego zwrotu, dotyczącego walki z ZUS na polu pracy nakładczej. Po otrzymaniu protokołu pokontrolnego dotyczącego okresu 09/2006 do 02/2009 oraz decyzji ZUS odmawiającej objęciem ubezpieczeniami społecznymi z tytułu umowy o pracę nakładczą, zrezygnowany po prostu schowałem te "papiery" głeboko do szafy nie mając żadnej nadziei na pomoc. Do chwili obecnej nie miałem żadnej interwencji z ZUS, oprócz pisma wzywającego do złożenia korekt oraz telefonu, w którym miła Pani z ZUS radziła, abym pojawił się tam w celu ustalenia ratalnej spłaty mojego zadłużenia. Dopiero niedawno odważyłem się wejść na forum i liczba osób naciągnietych przez Nakładców oraz ZUS trochę natchnęła mnie nadzieją i ukazała niewielkie światełko w tunelu. Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego tygodnia.Uśmiech
Edytowane przez Miszka2002 dnia 16-05-2010 21:21
 
gapa-Lublin
Witam.. bardzo sie ciesze ze znalazlam to forum. Jestem przerazona informacja jaka dostalam z ZUS. Wyslalam wszystkie dokumenty potwierdzajace iz wykonywlam prace nakladcza i wydawalo sie, ze wszystko sie uciszylo. Jednoczesnie uspokojona przez urzedniczke ZUS, ze sprawa zostala pozytwnie wyjasniona, jednak upieralam sie, aby dostac pisemne oswiadczenie ( ZUS przez dziesiec lat moze wrocic do tej sprawy).. Decyzja, ktora dostalam przerazila mnie. Czeka mnie sprawa w sadzie. Nie stac mnie na adwokata, ale z tego co widze bede musiala szukac. Sama nie dam sobie rady. Moze znacie kogos, kto juz prowadzil takie sprawy. Moze jest ktos, kto moze mi pomoc. Dlaczego w naszym kraju prawo dziala tak, zeby ludzi niszczyc. Byl przepis... teraz go nie ma i scigaja nas... :(
Bardzo prosze o pomoc![color=black][/color]
 
Andrzej1966
Miszka2002: Mam nadzieję, że po raz pierwszy i ostatni użyłeś zwrotu "osób naciągniętych przez Nakładców"...
 
Krystyna
a
Edytowane przez Krystyna dnia 21-09-2010 12:31
 
Krystyna
I
Edytowane przez Krystyna dnia 21-09-2010 12:31
 
megabronek
To wygląda na zaatakowanie zusu w zupełnych podstawach jego funkcjonowania. Czy nie obawiasz się że może to zostać świadomie storpedowane w sądzie?
Trzeba poczekać na orzeczenia. Dotychczasowa praktyka pokazywała że sądy niespecjalnie przejmowały się przepisami prawa.
 
jachu
Dzień Dobry. Od dłuższego czasu śledzę z dużym zainteresowaniem ten wątek na form. Nie zabierałem do tej pory głosu ponieważ narazie jestem tylko "siedzącym na bombie" ,więc nie bardzo miałem się czym "wykazać". Zadnych pism nie dostałem, żadnych działań ZUS jeszcze wobec mnie nie podjął, a moja wiedza z zakresu prawa jest nikła. Zdaję sobie jednak sprawę z tego ,że w każdej chwili mogą się za mnie zabrać.Mam oczywiście nadzieję ,że działania Pani Krystyny uwieńczone zostaną sukcesem, ale mimo to Zastanawiam się czy na wszelki wypadek nie podjąć jakichś asekuracyjnych działań wyprzedzająch, np czy nie ustanowić z żoną rozdzielności majątkowej i nie przepisać mojej części naszego wspólnego majątku na nią i w razie niepomyślnego obrotu sprawy stać się niewypłacalnym. Mam tylko wątpliwość co do tego czy mój "dług" wobec Zus-u już powstał ,w momencie gdy płaciłem niższą stawkę od pracy nakładczej, czy dopiero powstanie w momencie uprawomocnienia się decyzji? W tym pierwszym przypadku moje zamierzenie nie miało by sensu oczywiście gdyż "dług" objął by również moją żonę. Czy ktoś z szanownych forumowiczów orientuje się może jak ta sprawa wygląda , albo zna jakiś inny sposób na to by stać się "nieściągalnym"?
 
Andrzej1966
Jachu: Z tego co mi wiadomo to współmałżonek odpowiada za zobowiązania wynikłe w trakcie trwania małżeństwa, także wdrażanie Twojego pomysłu w życie nie ma sensu wobec spraw zaległych. Mnie też z resztą to boli...
 
Andrzej1966
Wiem ze słyszenia, że wczoraj pokazano w TV reportaż, bądź coś podobnego w naszej sprawie. Czy wie ktoś z Was jaka była to telewizja, jaki program i o której godzinie?
 
Krystyna
a.
Edytowane przez Krystyna dnia 21-09-2010 12:31
 
Mateusz
Krystyna napisał/a:
Wypadałoby poinformawać wszystkich że moja strategia dotyczy wszystkich którzy kiedykolwiek mieli problemy z ZUS czyli sprawy sądowe (renty,zasiłki,etc) zawieszeniowcy, firmy transportowe zobowiązane do odprowadzenia ZUS z delegacji pracowniczych itd. O nas nie mówię ponieważ ten temat już jest rozwiązany.


Pani Krystyno jest to bardzo mądre posuniecie . Otwiera to drogę do wspólnego działania co zawsze popierałem. Związek może włączyć się do reprezentowania pokrzywdzonych zgodnie z KPC.

Art. 62. Do organizacji społecznych wnoszących powództwa na rzecz obywateli, jak również do uczestnictwa takich organizacji w postępowaniu dla ochrony praw obywateli, stosuje się odpowiednio przepisy o prokuratorze.

Art. 63 Organizacje wymienione w artykułach poprzedzających, które nie uczestniczą w sprawie, mogą przedstawiać sądowi istotny dla sprawy pogląd wyrażony w uchwale lub oświadczeniu ich należycie umocowanych organów.

Art. 479. 6 Organizacje przedsiębiorców, za zgodą zrzeszonego w nich przedsiębiorcy, mogą wziąć udział w toczącym się postępowaniu, w którym przedsiębiorca ten występuje w charakterze strony. Art. 62 i 63 stosuje się odpowiednio.
Pozdrawiam serdecznie. Mateusz
Edytowane przez Mateusz dnia 17-05-2010 12:52
 
Przejdź do forum: