Zobacz temat
 Drukuj temat
Zawieszenie czy likwidacja działalności dla ZUS-u
Jahiar
Wystarczy samo zaprzestanie działalności gospodarczej i wyrejestrowanie z ZUS, aby nie mógł on żądać zapłaty składek od przedsiębiorcy

Tak wynika z jednego z ostatnich wyroków Sądu Najwyższego (sygn. I UK 156/11), w którym zajął się on kwestią zawieszania działalności gospodarczej przed przedsiębiorców.

Wyrok ma bardzo duże znaczenie dla tysięcy przedsiębiorców, którzy nieformalnie zawieszali swoją działalność, jeszcze przed 20 września 2008 r., gdy w przepisach pojawiła się taka możliwość. A także dla ponad 1,5 mln osób prowadzących obecnie firmy i przeszło 275 tys. osób, które złożyły wniosek o zawieszenie.

Usługi sezonowe

Orzeczenie SN zapadło w sprawie przedsiębiorcy prowadzącego swoją działalność sezonowo. Świadczył on usługi rolnicze - koszenie trawy, zbiór siana, sianie kukurydzy. Siłą rzeczy takie czynności można wykonywać latem. Od jesieni do wiosny, przedsiębiorca wyrejestrowywał się z ubezpieczeń społecznych z ZUS by nie płacić wysokich składek.

Pod koniec 2009 r., uznał jednak, że przedsiębiorca powinien zapłacić składki za poprzednie 12 miesięcy. Zainteresowany bronił się, że składki należą się ZUS tylko za część tego okresu, gdyż od 1 listopada 2008 r., do 30 kwietnia 2009 r., nie prowadził działalności.

Sąd okręgowy i apelacyjny uznały, że przedsiębiorca nie powinien płacić składek ZUS za okres kiedy nie prowadził swojej działalności. Prawnicy zakładu nie złożyli jednak broni i skierowali skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

Bez formalności

SN orzekł, że w myśl art. 14a ustawy o swobodzie działalności gospodarczej zawieszenie działalności nie stanowi jedynej podstawy do uniknięcia opłacania składek ZUS. Wystarczy bowiem faktyczne zaprzestanie prowadzenia takiej działalności i wyrejestrowanie z ubezpieczeń społecznych.

SN przypomniał, że zgodnie z art. 13 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, prowadzący działalność podlegają obowiązkowo wszystkim ubezpieczeniom społecznym od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia jej zaprzestania, z wyłączeniem okresu zawieszenia na podstawie art. 14a ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

Zdaniem SN nie można jednak przywiązywać zbyt dużej wagi do wniosku o zawieszenie działalności gospodarczej. Gdyby złożenie takiego pisma miało bezwzględny skutek, mogłoby to rodzić wniosek, że późniejsze faktyczne prowadzenie działalności gospodarczej nie rodziłoby obowiązku ubezpieczenia.

Niegroźne spóźnienia

- Obecnie procedura wygląda tak, że w razie zawieszenia działalności urząd gminy informuje ZUS o obowiązku wyrejestrowania z ubezpieczeń społecznych, przedsiębiorca nie musi więc oddzielnie załatwiać formalności w oddziale Zakładu r11; mówi Michał Lużyński, specjalista od ubezpieczeń społecznych. r11; Inaczej jest w sytuacji, w której przedsiębiorca kończy działalność. Wtedy musi pójść do ZUS i złożyć druk ZWUA. Często później okazuje się, że nie dopełnił obowiązku wyrejestrowania firmy z ewidencji. ZUS wszczyna wtedy postępowanie wyjaśniające i może nałożyć na taką osobę obowiązek opłaty składek
 
sympatyk
Dzięki. Zmusiłeś mnie do poczytania trochę, choć obiecuję sobie od dawna, że dam sobie już siana. To co prawda tylko artykuł i trzeba poczekać, aż wyrok pojawi się dla "wszystkich" , stąd trudno się do niego odnieść. Uśmiech

Ale znalazłem sobie coś takiego. Pamiętacie batalię o mamy na wychowawczym ? Pamiętacie omawiany wyrok o samoustającym ubezpieczeniu społecznym ?

No to taki fragmencik z innego wyroku, z tym , że tu ZUS chciał okroić nieco kasę dla pewnej pani ( żeby nie napisać, chciał okraść ją z należnych jej pieniędzy, a powinienem napisać, dbał o interes ubezpieczonych i płatników ):

" Ustawodawca przyjmuje więc fikcję prawną, zaliczając do opartych na opłacaniu składek okresów ubezpieczenia r11; również okresy niewykonywania pracy w czasie urlopu wychowawczego i obejmując osoby na urlopach wychowawczych odrębnym ubezpieczeniem emerytalno - rentowym. Biorąc dodatkowo pod uwagę treść art. 1865 k.p. (stanowiącego, iż okres urlopu wychowawczego, w dniu jego zakończenia, wlicza się do okresu zatrudnienia, od którego zależą uprawnienia pracownicze) - w ocenie Sądu Najwyższego przedstawiającego zagadnienie prawne, należy uznać, że obecne unormowania pozwalają na przyjęcie, że osoba korzystająca z urlopu wychowawczego podlega ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z tytułu pozostawania w stosunku pracy- w rozumieniu art. 29 ust. 3 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych."

No a w omawianym wtedy wyroku, była z tego ubezpieczenia wyłączona.
Edytowane przez sympatyk dnia 19-01-2012 16:50
 
sympatyk
I taka uchwała, którą dedykuję Pani K z innego wątku:
Od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (organu
rentowego) wydanej na podstawie art. 83a ust. 2 ustawy z dnia
13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych
(jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.) w
przedmiocie nieważności decyzji przysługuje odwołanie do
właściwego sądu pracy i ubezpieczeń społecznych;
i postanowił nadać jej moc zasady prawnej.
 
sympatyk
Ciekawe jaka była odpowiedź na takie zagadnienie prawne, znalezione w planach do rozpatrzenia przez SN. Pytanie zadał sąd częstochowski:

"Czy pracownik Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych niebędący radcą prawnym może być pełnomocnikiem Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w sprawie z odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych?"

A jesli padło, to znaczy, że takie zdarzenie miało miejsce. Dla mnie bomba.
Edytowane przez sympatyk dnia 19-01-2012 16:52
 
Mateusz
Ad: Jahiar
Dzięki że zaglądasz tutaj !!!
Jak widać zaczyna się coś ruszać w naszej sprawie.
Pozdrawiam. Mateusz

Prawo prawem zwyciężaj...
 
sympatyk
Były likwidator Zus_fan czerpiąc wiedzę z ogólnie znanych teorii o nieuczciwości płatników, zawieszających działalność kilka razy w miesiącu, raczył się objawić jako urażony majestat.
Od początku historii zawieszeń, wiecznie przywoływana była historyjka o ludziach zawieszających działalność kilka razy w miesiącu, tak np. na sobotę i niedzielę, święta, na tydzień lub dwa, w zależności od potrzeb. Nawet prasa bazująca na odpowiedziach przedstawicieli ZUS, na róznego rodzaju interpelacje. Można było mysleć, że tylko z takimi przypadkami mieli doczynienia.
Centrala ZUS słała list za listem wewnętrznym, jak postępować w przypadkach stwierdzenia okresowych wyrejestrowań z ubezpieczeń określonego płatnika. Jeden z listów głosił:
"Stanowisko powyższe zostało uzgodnione z Ministerstwem Gospodarki. .......
Jeżeli natomiast występują wątpliwości, czy osoba, która wyrejestrowała się z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych faktycznie nie prowadzi działalności gospodarczej (szczególnie jeżeli dotyczy to kilkudniowych okresów w ciągu jednego miesiąca) należy podejmować postępowania wyjaśniające w celu ustalenia stanu faktycznego. Przy czym uznawanie, iż w danym okresie działalność gospodarcza faktycznie nie była prowadzona, powinno następować tylko w przypadku, gdy osoba prowadząca działalność gospodarczą zgłosiła przerwę w prowadzeniu działalności w urzędzie skarbowym, a urząd tę przerwę uznał.

Zatem, w przypadku stwierdzenia w wyniku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego, że osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą nie zawiadomiła urzędu skarbowego o przerwie w prowadzeniu działalności gospodarczej lub o jej likwidacji należy uznać, że brak jest podstaw do wyłączenia tej osoby z obowiązku ubezpieczeń społecznych.

Dyrektor Departamentu

Ubezpieczeń i Składek:
B. Zaborska-Stępień "

W gazetach natomiast ta sama Pani głosiła:
"Według Barbary Zaborskiej-Stępień kwestionowane są tylko te przypadki wyrejestrowywania z ubezpieczeń, gdy jako główną przyczynę ich dokonania płatnik wskazuje brak dostatecznych przychodów pozwalających na opłacenie należnych składek."

No to spaliśmy spokojnie. Do czasu. Oddziały ZUS wydawały decyzje zgoła odmienne.
Dla przykładu. W kolejnych trzech latach, delikwent zawieszał działalność w US, zgłaszając ten fakt do US. Ani jeden ze zgłoszonych pełnych miesięcy w ilości jednego rocznie, nie został zakwestionowany przez US. Z dokładnie z takimi samymi datami, następowało wyrejestrowanie z ubezpieczeń. Po prawie pięciu latach od pierwszego zawieszenia ZUS wydaje decyzje o objęciu ubezpieczeniami. Dziś właśnie teraz ściągane są egzekucyjnie składaki za ostatni miesiąc z tych wyrejestrowań.
Mamy tu typowy przykład zgodności faktów z intencjami i zaleceniami ZUS, wobec płatników. Takie postępowanie oczywiście nie może wskazywać na zamierzone i celowe pozbawianie dochodów ludzi, że tak oględnie to ujmę.

W wielu znanych mi przypadkach, ludzie zaprzestawali wykonywania działalności na okresy nawet dłuższe np. od lipca do października ( nieprzerwanie, by była jasność ). za taki okres także dostali działkę w postaci decyzji.

Potem Pan ZUS zmienił trochę front i pisał coś o uznawaniu okresów wyrejestrowań z ubezpieczeń typu nagły wyjazd, takaż sama choroba czy sezonowość. I znowu w internecie można przeczytać o kłopotach tych ludzi, gdyż i oni niejako z marszu otrzymywali decyzje. Są przykłady wyroków, gdzie dopiero trzecie odwołanie ZUS od wyroków, powodowało, że ZUS uznawał takie przypadki. Do końca nie chcieli słyszeć, że racji nie mają.

A jak nazwać decyzje i wystawienie tytułów wykonawczych, na okresy w których do ZUS wpływała kasa z tytułu pracowniczego, a ZUS żądał opłacenia pełnych składek z tytułu wykonywania działalności gospodarczej i całkiem spokojnie wszczął egzekucję na te kwoty ?
Dopiero zaskarżenie tego postepowania, ze wskazaniem orzeczenia SN i to nie byle jakiego, bo będącego odpowiedzią na zapytanie RPO, spowodowało wycofanie się ZUS z tego żądania. Czyli na co liczyli ? Że głupi ludek da sobie siana i potulnie zapłaci ? Czyż nie jest to próba wymuszenia na obywatelu opłacenia nienależnych zobowiązań ?

A decyzje wydawane bez jakichkolwiek poczynań kontrolnych ? Czyż nie jest to forma zastraszania i wydawania decyzji z pominięciem podstawowych obowiązków i złamaniem zasady, że to ten udowadnia, kto wywodzi skutki prawne ?

I oni doskonale o tym wiedzą. Wszelkie przykłady pozwalają przypuszczać, że robią to celowo, licząc, że gro społeczeństwa nie poradzi sobie z problemem i kasę wycyckają z nich aż do bólu, choć nienależną.

To tak na obronę mojego stanowiska, zawartego na wątku "praca nakładcza i działalność". To tak by mi nikt nie zarzucił pomawiania, oczerniania i szafowania określeniem "kradzież za wszelką cenę".

To tylko i zaledwie liźnięcie tematu. By omówić wszystkie przypadki trzeba by napisać parę książek i zmarnotrawić ogrom czasu by je udokumentować.

Co do samego likwidatora Zus_fan. Od poczatku nabijał się z forum i jego uczestników. Zaczął od wyjątkowo opłacalnego kredytu zaciągniętego przez objetych ubezpieczeniami, raczej podawał ogólnie znane twierdzenia o nieustępliwości Zakładu, o walce o kasę ( powstrzymywanie biegu przedawnień ), przypominał mi osobiście w pewnym sensie J. Urbana ( rząd się wy żywi ) czy Wiktorow ( gdyby nie uchwała sejmu, nigdy i nikomu nie umorzyłabym zaległości ).
Czy był to doradca czy przeciwnik ? Dla mnie osobiście nie. I tyle w tym temacie.
Edytowane przez sympatyk dnia 19-01-2012 18:27
 
sympatyk
I takie zdeżenie dwóch twierdzeń. Jedno to własnie była Pani Dyrektor Departamentu:

Jednocześnie, w myśl ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. - Prawo działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 101, poz. 1178 z późn. zm.)działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i eksploatacja zasobów naturalnych, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły.

Powyższa ustawa nie wyróżnia czasowego zaprzestania wykonywania działalności, określa jedynie w art. 88e ust. 1 pkt 1, że wpis do ewidencji działalności gospodarczej podlega wykreśleniu w przypadku m. in. zaprzestania wykonywania działalności.

No właśnie. Jak czytać to dokładnie i ze zrozumieniem. A i znać opinię samych twórców ustawy by wypadało. Otóż ludzie ci pisali i wykazywali, że owe wykreślenie miało mieć miejsce w przypadku trwałego ( także nie wyróżnionego w ustawie ) zaprzestania wykonywania działalności. Zapewne ustawa określa przypadki "graniczne". ZUS interpretację doprowadził do absurdu, rządając by firma w ewidencji była tydzień, po czym znikała, by pojawić się znowu po np. dwóch tygodniach. Jak widać zdaniem ZUS każdy najmniejszy krok lub posunięcie wykonyjącego działalność winno być ujęte w zapisach ustawy. Trzeba by odbić piłeczkę i zadać pytanie:
a zabrania może by takie czasowe miało miejsce ?
Można po tej linii stwierdzić, że ustawa nie pisze, że wykonujący działalność może spać. To wolno mu spać czy mie wolno ? Czy dany zakład można zamknąć na noc czy może jak na pogotowiu, trzeba sobie tam wstawić łóżko ?

Ale odbiłem troszkę, już wracam. Otóż to samo stanowisko, zostało przez ten sam ZUS obalone w ich informatorze i na stronie www:

" W jaki sposób osoby prowadzące pozarolniczą działalność zgłaszają zawieszenie działalności?
Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. nr 137, poz. 887 z późn. zm.) nie przewiduje zawieszeń działalności. W przypadku czasowego zaprzestania prowadzenia działalności, osoba prowadząca tę działalność [color=red]zobowiązana[/color] jest wyrejestrować siebie jako ubezpieczonego na formularzu ZUS ZWUA oraz jako płatnika składek na formularzu ZUS ZWPA. W sytuacji gdy po przerwie rozpocznie prowadzenie tej działalności, [color=red]zobowiązana [/color]jest ponownie wypełnić formularze: ZUS ZUA lub ZUS ZZA oraz ZFA. "

Hm, to mieliśmy nie lada dylemat. Ustawa nie wyrózniała a ZUS wyróżniał.
I na dokładkę zalecał i nakazywał, wyrejestrowanie się na odpowiednich drukach. Figiel polega na tym, że ustawa nie wyróżnia czegoś takiego jak prowadzenie działalności gospodarczej ( Ustawa Prawo działalności gospodarczej ), ale wyróżnia takie pojęcie ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych. Stąd nawet odniesienie ZUS do ustawy Prawo działaności gospodarczej i póżniej Ustwy o swobodzie, jest nadużyciem, bo ustawa nie omawia takiego stanu. Takie coś omawia tylko ustawa o sus i diabli biorą, ciągłość, zarobkowość itd.
Ale jak z tego wynika, jeśli ZUS stojący na straży przestrzegania ustawy o ubezpieczeniach stwierdza, że można czasowo zaprzestać prowadzić, to dlaczego obywatel nie miał z tego korzystać ?
Edytowane przez sympatyk dnia 19-01-2012 19:45
 
Mateusz
Ad : Storrg
Widzę że zainteresował Cię zuf r11;fan .Twoje spostrzeżenia są bardzo trafne . Należy Ci się jednak pewne wyjaśnienie. Od samego początku kiedy pojawił się zuf -fan nie prowadziłem z nim polemikami. Uważałem że nasze poglądy moralne wykluczają się i ograniczają tym samym dyskusje.. Chociaż on często komentował moje posty i rady jakie udzielałem na forum. Jego posty moim zdaniem były aroganckie i pisane z pozycji siły jedynej słusznej dla ZUS drogi. Być może niektórym podoba się zuf-fan i jego postawa - rozumiem to i że z gusłami ludzi się nie dyskutuje. Pozwólcie że ja do nich nie należę chociaż mi nie przeszkadza i nie czuję też do niego urazy.
Jak myślisz czemu na forum nie ma żądnego pracownika ZUS mimo że temat dotyczy ich pracy ? Jest ich nie tak mało bo 40tys. i nie znalazł się grupka która wypowiedziała by się co do okoliczności podstępnych działań jakie stosowali a jakimi ich obciążamy.. Każdy kto pracuje na rzecz swojej firmy nie powinien być obojętny i powinien przynajmniej wyrazić swoje zdanie. Chyba że panuje w niej totalny strach jak za komuny przed ujawnieniem prawdy. A jedynie słuszna droga (mataczenie)jaką zakład prowadzi jest tą jedyna słuszną droga dla ZUS..
Pozdrawiam. Mateusz

Prawo prawem zwyciężaj...
 
kst
Mateusz napisał/a:
Jak myślisz czemu na forum nie ma żądnego pracownika ZUS mimo że temat dotyczy ich pracy ? Jest ich nie tak mało bo 40tys. i nie znalazł się grupka która wypowiedziała by się co do okoliczności podstępnych działań jakie stosowali a jakimi ich obciążamy.. Każdy kto pracuje na rzecz swojej firmy nie powinien być obojętny i powinien przynajmniej wyrazić swoje zdanie. Chyba że panuje w niej totalny strach jak za komuny przed ujawnieniem prawdy. A jedynie słuszna droga (mataczenie)jaką zakład prowadzi jest tą jedyna słuszną droga dla ZUS..
Pozdrawiam. Mateusz


Najprawdopodobniej jedynym pracownikiem ZUS, który został oddelegowany na to Forum był ten, którego imienia już nie ma sensu wspominać.
Z dostępnych ogólnie informacji wynika, że w ZUS podobnie jak w US panuje atmosfera mobbingu i swoistej urzędniczej omerty.
Na tym Forum wypowiadają się ludzie, którzy w mniej lub bardziej HANIEBNY sposób zostali dosłownie OBRABOWANI przez urzędniczych BANDYTÓW.
Ale sam ZUS, bez wsparcia w Sądach, nie dokonałby DOSŁOWNIE NIC !
To właśnie TOTALNE BEZPRAWIE w wymiarze "sprawiedliwości" powoduje, że ZUS, podobnie jak i US, robi co chce i jak chce.
To jest właśnie PRAWDZIWY WRÓG !

Ale jest też druga strona medalu.
Te blisko 50 tysięcy pracowników ZUSu oraz kilkanaście tysięcy pracowników USów nie żyją w próżni. Oni wszyscy mają rodziny, znajomych i "znajomych znajomych", a do tego niskie pensje...
a im wyższe stanowisko, tym pensja państwowa bardziej "zaniżona", niż być powinna (wg ich mniemania).
Na jakim miejscu znajduje się Polska w rankingu państw SKORUMPOWANYCH nie muszę nikomu mówić - znajdujemy się dosłownie daleko "za Murzynami", taka smutna prawda.
Tak więc tajemnicą poliszynela jest, że ZUS nie tylko "krzywdzi" ale również jest hojnym "darczyńcą".
Przecież te już miliony rent nie przyznali sobie sami renciści, ale zostały im przyznane w majestacie "prawa" zusowskiego. Potem się okazało, że w znacznej większości zostały "wyłudzone", tak, jakby obywatel mógł coś "wyłudzić" bez UDZIAŁU urzędnika ?!
Stąd już krok, aby "swoich" chronić przed "prawem" a "obcych" niszczyć "prawem".
I tu zapewne jest przyczyna, dla której na tym Forum nie wypowiadają się pracownicy zusu...
Bo o czym mieliby tak właściwie pisać ?....
Czy o tym, że jako funkcjonariusze państwa okradają jednych obywateli po to, że potem móc okraść swojego własnego pracodawcę, czyli państwo ?......
 
Mateusz
Ad: Kst
Piszesz o czym mieli by pisać ?
Chociaż by o tym że były pisma wewnętrzne oraz szkolono ich że mają tak a nie inaczej postępować z ludkami w przypadkach zawieszeń .
Nie wymyśliłem sobie tego faktu są to słowa wypowiedziane pod przysięgą podczas przesłuchania przed sądem w mojej sprawie przez Panią prowadzącą moje konto w ZUS.
Nie usprawiedliwia nikogo fakt milczenia w takiej sprawie .Trzeba mieć świadomość że pieniądze które dostali za taka pracę mogą być splamione ludzką krzywdą. Nikt nie wymaga nawet żeby się ujawnili i ryzykowali utratą takiej pracy (forum jest anonimowe). Milczenie i powtarzanie kłamstw że wszyscy w sprawach zawieszeń oszukiwali jest polityką ZUS które wyznaje zasadę kłamstwo powtarzane bez końca staje się prawdą i należy mierzyć wszystkich w decyzjach jedna miarką.
Pozdrawiam. Mateusz

Prawo prawem zwyciężaj...
 
kst
Mateusz napisał/a:
Ad: Kst
Piszesz o czym mieli by pisać ?
Chociaż by o tym że były pisma wewnętrzne oraz szkolono ich że mają tak a nie inaczej postępować z ludkami w przypadkach zawieszeń .
Nie wymyśliłem sobie tego faktu są to słowa wypowiedziane pod przysięgą podczas przesłuchania przed sądem w mojej sprawie przez Panią prowadzącą moje konto w ZUS.
.....


Wewnętrzne pisma zusowskie oraz szkolenia są faktem a zarazem dowodem w sprawie.
Jeśli ktoś jest w ich posiadaniu, to powinien przesłać do Stowarzyszenia lub opublikować.
Oficjalne biuletyny ZUS też potwiedzają FAKTY i praworządność działań "płatników składek", które następnie sądy ignorują.
Powtarzam: WROGIEM JEST WYMIAR "SPRAWIEDLIWOŚCI" a ZUS narzędziem bezprawia i grabieży !
Po drugie: ZUS czy SO nie gnębi przedsiębiorców jako GRUPĘ społeczno-zawodową lecz niszczy poszczególne, konkretne osoby, siłą całej ORGANIZACJI.
Dlatego sztuka walki podpowiada, że KONKRETNA osoba musi również walczyć nie z całą ORGANIZACJĄ ale z jej członkami - wtedy jej szanse na zwycięstwo rosną !
Kiedy "pęknie" członek organizacji , wtedy "pęka" cała organizacja !
Tak jak wyrwanie cegły z muru powoduje, że mur zaczyna pekać a wkrótce się wali !
Dopóki walczymy z ZUSem a nie z "zusowcami" oraz ulegamy "Sądom" zamiast postawić się "sędziom" - doputy przegrywamy.

Popatrzcie co robi nasz WRÓG ?
Sieje wśród nas zwątpienie i nastawia przeciwko sobieSmutek

Trzeba walczyć tą samą metodą - siać zwątpienie w szeregach wroga !
Pod Stalingradem nie zwyciężył mróz lecz PSYCHOLOGIA !
 
Mateusz
Ad: sympatyk
Odnosząc się do Twoich postów (również z PN) .
Nie obrażając nikogo i nie ujmując chęci walki obecnym na forum. Odnoszę wrażenia jednak że za mało jest tu ludków którzy chcą się zająć sprawą merytorycznie od strony prawnej. Liczą na prawników i to że rząd załatwi to za nich pod wpływem samych protestów. Powinni działać na wszystkich polach (również prawnych ) (prawo prawem zwyciężać)bo nawet pojedynczy ludek ma też szanse udowodnić że ma racje. Wiem że to wydaje się dla człowieka nie zajmującego się prawem nie do wykonania ale jednak jest to możliwe (widząc Twoje analizy prawne). Prawnicy maja mniejszą wiedzę merytoryczną w naszych sprawach od niejednego z nas a rząd uodpornił się na protesty. Wdziałem nieraz konsternacje w zachowaniu sędziów którzy woleli nie podnosić merytorycznie mojej argumentacji (również korzystałem z Twojej) nie byli w sanie jej uzasadnić. Nie znaczy to że niektórzy z nich tego nie zrobią
Każda nasza skarga musi jednak być rozpatrzona - tak sanowi prawo (moja ostatnia jest obecnie w WSA w Krakowie). Z każdej jednak coś niecoś można wywnioskować nawet jeśli jest odrzucona.
Pozdrawiam . Mateusz



Prawo prawem zwyciężaj...
 
skorpion
Mateusz - podziwiam takich ludzi ja Ty. Za wiele cech, które posiadają.
" Im bardziej chore jest państwo, tym więcej w nim ustaw i rozporządzeń " Tacyt
 
storrg
kst napisał/a:
Dlatego sztuka walki podpowiada, że KONKRETNA osoba musi również walczyć nie z całą ORGANIZACJĄ ale z jej członkami - wtedy jej szanse na zwycięstwo rosną !
Kiedy "pęknie" członek organizacji , wtedy "pęka" cała organizacja !
Tak jak wyrwanie cegły z muru powoduje, że mur zaczyna pekać a wkrótce się wali !

Wydaje mi się, że doskonałą okazją do takiej walki będzie pozew zbiorowy (jeśli zostanie przyjęty). Nie znam się na procedurach, ale chyba będzie możliwe wzywanie świadków, w tym pracowników Zakładu. Będąc świadomi konsekwencji, jakie grożą za składanie fałszywych zeznań, pewnie nie będą chronić "góry" i ujawnią szczegóły "procederu". Przy okazji wyjdą na jaw kłamstwa przekazywane opinii publicznej.
 
sympatyk
Mateusz, a dlaczego dali to do Krakowa ?
Taką masz rejonizację ?
Edytowane przez sympatyk dnia 21-01-2012 12:06
 
Mateusz
Ad: sympatyk
Sam się nad tym zastanawiałem gdyż poprzednia skarga na bezczynność organu była w Gliwicach .
Widocznie zależy to od charakteru skargi obecna jest skargą na decyzję Prezesa ZUS
Pozdrawiam. Mateusz
Edytowane przez Mateusz dnia 21-01-2012 19:28
Prawo prawem zwyciężaj...
 
tay
kst napisał/a:
...
Wewnętrzne pisma zusowskie oraz szkolenia są faktem a zarazem dowodem w sprawie.
Jeśli ktoś jest w ich posiadaniu, to powinien przesłać do Stowarzyszenia lub opublikować.
...


Witam!
Posiadam taką instrukcję dla pracowników zus'u, tzw. "Poradnik ...". Nie sądzę, żeby warta była publikacji na forum, czy stronie SPPRP. Treść poradnika to 51 stron bezsensownego bełkotu typu "zielonym do góry", jak w starym kawale o milicjantach sadzących drzewa podczas czynu społecznego. Jeśli koniecznie chcesz poczytać te bzdety, to mogę wysłać, tylko muszę zeskanować.

Pozdrawiam

(tay)
 
Web
ancol73
Witam.Walczyłam z tą dziadowską instytucją od kilku lat.Po kilku sprawach wszystko zakończyło się w sądzie apelacyjnym .ALE chyba nie mam co narzekać .Pierwsza decyzja ZUS to zadłużenie na 58 tys.(z odsetkami ).Sprawa zakonczyła się 4,5 tys do zapłaty.
Mam tylko dylemat czy wyrok sądu automatycznie obliguje mnie do spłaty zadłużenia czy mam czekać na decyzję zus ?. Po poprzednich wyrokach sądu zawsze otrzymywałam decyzje zus z wysokością zadłużenia a tym razem cisza.Boję się ,że znów czekają na solidne odsetki i zwlekają ze ściągnięciem należności.pozdr
Edytowane przez ancol73 dnia 22-01-2012 23:16
 
bartnick
Witam serdecznie wszystkich LIkwidatorów!

Mam nieco inne pytanie w związku z LIKWIDACJĄ działalności.
Otóż planuję w najbliższych dniach zamknąć działalność. Wiem mniej więcej jakie papierki mam wypełnić i do jakich urzędów zgłosić likwidację DG.

Otóż, przed otwarciem działalności rozliczałem się ze swoimi obecnymi klientami na podstawie umów o dzieło i chciałbym do tego wrócić.

Czy po wyrejestrowaniu się zus nie będzie mi bruździć, że niby nie zaprzestałem prowadzenia DG? Generalnie specyfika branży tłumaczeniowej jest taka, że większość pracy wykonuje się zdalnie i jest niewielkie zapotrzebowanie na tłumaczy etatowych, więc raczej nie mam możliwości zatrudnienia się na umowę o pracę.

A i jeszcze jedno: najprawdopodobniej zdecyduję się na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne w zusie, tylko na wypadek leczenia szpitalnego (do lekarzy chodzę bardzo rzadko, więc wolę zapłacić im za wizytę prywatną i nie sterczeć w kolejkach). Czy zus tym bardziej nie będzie węszyć?
 
bartnick
ancol73 napisał/a:
Witam.Walczyłam z tą dziadowską instytucją od kilku lat.Po kilku sprawach wszystko zakończyło się w sądzie apelacyjnym .ALE chyba nie mam co narzekać .Pierwsza decyzja ZUS to zadłużenie na 58 tys.(z odsetkami ).Sprawa zakonczyła się 4,5 tys do zapłaty.
Mam tylko dylemat czy wyrok sądu automatycznie obliguje mnie do spłaty zadłużenia czy mam czekać na decyzję zus ?. Po poprzednich wyrokach sądu zawsze otrzymywałam decyzje zus z wysokością zadłużenia a tym razem cisza.Boję się ,że znów czekają na solidne odsetki i zwlekają ze ściągnięciem należności.pozdr


Witam!

Nie wiem jak to jest w postępowaniu w sprawach o ubezpieczenia społeczne, ale generalnie jest taka zasada, że wyrok sądu (o ile jest zaopatrzony w klauzulę wykonalności) wystarczy do przeprowadzenia egzekucji komorniczej, więc należy niezwłocznie zapłacić zasądzoną kwotę. Sprawdź, czy na wyroku jest klauzula wykonalności. Jeśli tak, to musisz wpłacić te 4,5 tys. jak najszybciej (łącznie z ew. odsetkami). Jeśli nie, to czekaj na decyzję z zusu, ewentualnie upomnij się o nią, żeby potem nie było niespodzianki z odsetkami.
Podejrzewam, że w Sądzie Apelacyjnym miałaś jakiego pełnomocnika profesjonalnego (adwokata albo radcę prawnego). Podejdź z tą sprawą do niego/niej i niech Ci wyjaśni, co masz robić. Porada radcy prawnego nie powinna być bardzo droga (myślę że w 200 zł się zmieści) - na pewno będzie tańsza niż u adwokata, bo oni sobie słono liczą za wszystko.
 
Przejdź do forum: