 Bronisławie Gwóźdź z Łodzi, która ma 104 lata, ZUS odmówił prawa do pobierania bezpłatnych leków.
Kobieta jest wdową po inwalidzie wojennym i przez 36 lat przysługiwała jej refundacja. Kiedy jednak dwa lata temu weszła w życie nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, ZUS odebrał kobiecie uprawnienia i zaczął robić wszystko, aby ich nie przywrócić.
- Na początek urzędnicy nie chcieli wydać dokumentu potrzebnego do refundacji leków, ponieważ babcia pobierała rentę rodzinną z Wojskowego Biura Emerytalnego - mówi wnuczka Joanna Biernacka. Ale kobieta udowodniła im, że się mylą.
Więcej na stronach Dziennika Łódzkiego |